E-booki zastąpią tradycyjne książki?

https://uniface.pl/wp-content/uploads/2019/04/girl-1176094_1920.jpgE-booki zastąpią tradycyjne książki?

Na Starym Kontynencie e-booki stają się coraz popularniejsze. W przeciągu kilku ostatnich miesięcy, liczba e-czytelników we Francji skoczyła z 5 do 8 procent populacji. Jest to odzwierciedlenie sytuacji w USA, gdzie fenomen e-booków trwa już kilka lat.

Dla przeciętnego Amerykanina elektroniczna książka to żadna nowość, gdyż cyfrowe wydania są już w Stanach Zjednoczonych szeroko rozpowszechnione. W Europie natomiast cyfrowe książki dopiero próbują dotrzeć do szerszego grona odbiorców.

Wydawcy digitalizują swoje zbiory, powstają firmy które e-booki dystrybuują, a ludzie coraz chętniej zaczynają je czytać. Z przeprowadzonego we Francji przez Ipsos i Livres Hebdo sondażu wynika, iż niemal 8 proc. ludności czyta e-booki. To aż o 3 proc. więcej w porównaniu do września ubiegłego roku. Już 61 proc. Francuzów słyszało o technologii cyfrowych książek, podczas gdy siedem miesięcy temu wskaźnik ten wynosił ledwie 47 proc. Sprzedaż e-booków we Francji wciąż stanowi jednak tylko 0,5 proc. sprzedaży książek ogółem, a jej wartość szacowana jest na około 10 milionów funtów.

Największym europejskim rynkiem e-booków w dalszym ciągu pozostaje Wielka Brytania. Niektórzy z angielskich wydawców mogą się pochwalić wzrostem sprzedaży w ubiegłym roku na poziomie nawet kilkuset procent. – Ogólna sprzedaż e-booków naszego wydawnictwa wzrosła w 2010 roku o 250 proc., a nasz brytyjski oddział zanotował wzrost na poziomie 800 proc. – mówi Markus Dohle, prezes wydawnictwa Random House, i dodaje – Biorąc pod uwagę nadchodzący gwałtowny wzrost liczby czytników ebooków i e-księgarni w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej, oczekujemy, że sprzedaż elektroniczna w 2011 r. wzrośnie do rozmiarów globalnych. Sprzedaż wydawnictw cyfrowych na Wyspach Brytyjskich w 2010 roku stanowiła około 1-9 proc. ogólnej sprzedaży książek i obok USA, to właśnie w Wielkiej Brytanii e-booki stają się realną konkurencją dla wydań papierowych.

Polska, według raportu przygotowanego przez PricewaterhouseCoopers, jest najbardziej dynamicznym rynkiem w całej Europie środkowo-wschodniej. Do 2015 roku rynek powinien zwiększyć się czterokrotnie, osiągając wartość 8 mln funtów. Przykładem zauważalnych zmian na rynku może być ciągłe uatrakcyjnianie oferty przez wydawców i właścicieli serwisów internetowych. – Właśnie poszerzyliśmy naszą bazę tytułów, z dwóch tysięcy publikacji naukowych i podręczników akademickich, do których można wykupić dostęp czasowy online, o dodatkowe trzy tysiące e-booków z zakresu literatury popularnej, do kupienia w formacie PDF lub ePub – mówi Aleksandra Wołoszczuk, kierownik sprzedaży i promocji publikacji elektronicznych serwisu ibuk.pl, należącego do Wydawnictwa Naukowego PWN.

Elektroniczne książki bardzo dobrze radzą sobie również w Hiszpanii, gdzie odsetek sprzedawanych e-booków szacowany jest na 1,6 proc. sprzedaży ogólnej i wyceniony został na ponad 44 mln funtów. Pozytywne sygnały otrzymujemy także od naszych zachodnich sąsiadów. Choć rynek cyfrowych wydawnictw w Niemczech szacowany jest na niecały 1 proc., to przewiduje się, że do roku 2015 prawdopodobnie wzrośnie on do poziomu 5-15 proc.

Pomimo zauważalnych pozytywnych zmian, europejski rynek e-publishingu czeka jeszcze długa druga, zanim stanie się on równie dochodowy jak amerykański. Nie bez znaczenia jest tutaj wciąż uboga, w porównaniu do USA, oferta. Czytelnik nie zawsze ma realny wybór pomiędzy wersją drukowaną a elektroniczną. Analitycy z PricewaterhouseCoopers zachowują jednak optymistyczną wizję przyszłości, a szans na dalszy rozwój branży w Europie upatrują w obniżce cen zarówno urządzeń e-bookom dedykowanym, jak i samych e-booków. 

Brak komentarzy.

Dyskusja