Studenckie życie jest OK! donosystudenckie@uniface.pl

Uczelnie to maszynki do robienia pieniędzy!

Uczelnie to maszynki do robienia pieniędzy!
Polskim uniwerkom zagraża komercjalizacja. Na uczelniach liczy się kariera i kasa - alarmują eksperci. Kilka dni temu w Lublinie odbyła się debata poświęcona sytuacji w polskim szkolnictwie wyższym. Po raz kolejny (jak zwykle zresztą) okazało się, że jest źle. Według dr. Tomasz Kitlińskiego, przedstawiciela Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego, planowane reformy pogorszą sytuację na uczelniach. Cały rządowy plan zmierza według Kitlińskiego do komercjalizacji wiedzy: - Wiedza nie może być na sprzedaż. Uniwersytety nie mogą się zamienić w kramy, gdzie kupuje się dyplomy, to nas bardzo niepokoi - cytują wypowiedź doktora "Perspektywy". W dyskusji udział wzięli także goście z zagranicy. Oni także nie niepokoją się o stan wyższych uczelni w krajach europejskich. Najbardziej bulwersują podwyżki czesnego i cięcia nakładów na szkolnictwo wyższe. - Powstał ogólnoeuropejski ruch akademicki protestu. Francja protestowała przez cały ubiegły rok, tam były narzucane profesorom nakazy pisania określonej liczby artykułów i książek; ten ruch się rozszerzył na Niemcy i Austrię, teraz są protesty w Londynie. Przekonaliśmy się w Wielkiej Brytanii, do czego prowadzi prywatyzacja - mówiła w Lublinie Segolene Pruvot z londyńskiej organizacji pozarządowej European Alternatives. Dyskutanci utyskiwali także na uczonych. Są niezadowoleni, że ci oddali uniwersytety w ręce biznesmenów i biurokratów. Według nich, paradoksalnie, kasa i komercjalizacja wykańczają polskie uczelnie. Nikt z zaproszonych ekspertów nie zwrócił jednak uwagi na fakt, że najlepsze uczelnie świata wcale nie są bezpłatne. Na każdej z nich są co prawda stypendia, ale i tak najlepsze uniwerki są dla studentów z zasobnymi portfelami. Studia już dawno temu stały się towarem. W USA rodzice odkładają na edukację swoich dzieci latami. W Polsce przyzwyczailiśmy się, że naukę dostajemy za darmo. A jeśli przeciwnikom reform szkolnictwa wyższego tak bardzo zależy na dobru studentów, niech pracują za darmo, albo niech część swoich pensji przeznaczą na stypendia.
Źródło: http://www.perspektywy.pl/index.php?option=com_content&task=...