Studenckie życie jest OK! donosystudenckie@uniface.pl

Seks w trakcie kryzysu. Jak sobie radzić?

Seks w trakcie kryzysu. Jak sobie radzić?
W czasach globalnej recesji i kiepskiej kondycji finansowej państwa każdy szuka możliwości ograniczenia wydatków. Okazuje się, że zaoszczędzić można także na seksie. Tak naprawdę każdy za niego płaci. I nie chodzi o żadną prostytucję. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, ile środków idzie na romans, na pościg za miłością a wreszcie na konsumpcję związku? Podpowiemy, jak na tej najprzyjemniejszej części damsko-męskich relacji zaoszczędzić. 1. Warto kupować prezerwatywy na sztuki albo zapolować na bezpłatne. Markowe kondomy w dobrych sklepach są drogie. Po co przepłacać, skoro w Internecie gumki są kilkakrotnie tańsze? Na zakupy on-line można zrzucić się z kumplami z akademika. Na wielu imprezach prezerwatywy rozdawane są bezpłatnie. Warto się zorientować gdzie i kiedy. 2. Warto uprawiać seks z przyjaciółmi. Zaciągnięcie kogoś do łóżka może okazać się bardzo drogie. Wydatki na randki rosną z roku na rok. Po co przepłacać? Lekiem na całe zło może okazać się przyjaciel do seksu (fuck friend). Przy takim układzie odpadają wydatki na wina, obiadki, podwieczorki i wypady do kina. Wystarczy jeden telefon. 3. Warto zrezygnować z drogich perfum. Nie ma nic bardziej podniecającego od naturalnego zapachu rozpalonego seksem ciała. Zamiast lać na siebie hektolitry zapachów wystarczy wziąć prysznic. Efekt murowany. 4. Warto zrezygnować z depilacji bikini. W seksie liczy się naturalność a depilacja woskiem kosztuje kilkaset złotych. Na rynku dostępne są także zestawy do woskowania domowego. 5. Warto samemu zrobić erotyczne gadżety. Wystarczy odrobina fantazji i już można się cieszyć supernowoczesnym wibratorem. Do jego zrobienia wystarczy elektryczna szczoteczka do zębów. Zresztą użyjcie swojej wyobraźni. Ona jest najlepszym afrodyzjakiem.
Źródło: http://www.collegesexadvice.com/recession.shtml

Komentarze (1)

02.09.2013 Zgłoś
Szczerze współczuję autorowi tego artykułu!!
Odpowiedz
0