Studenckie życie jest OK! donosystudenckie@uniface.pl

Sekrety udanej rozmowy rekrutacyjnej

Sekrety udanej rozmowy rekrutacyjnej
Stopniowanie napięcia, zwroty akcji, zróżnicowana publiczność - aby odnieść sukces, rekrutację należy traktować jak przedsięwzięcie medialne. Przygotowania warto zacząć od sprawdzenia dokładnej lokalizacji firmy i zapisania nazwiska zapraszającej Cię osoby. Konieczne będzie opracowanie logistyki, jak też zarezerwowanie odpowiedniej ilości czasu, by dotrzeć na miejsce. Przygotuj klasyczny strój biznesowy - schludny, porządny kostium lub garnitur, pasujący stylistyką do oficjalnego dress code. Nie dla improwizacji Kolejnym krokiem jest przyswojenie wiedzy o działalności przedsiębiorstwa. Z powodzeniem możesz w tym celu wykorzystać stronę internetową organizacji, portale gospodarcze i społecznościowe, fora dyskusyjne, lokalne gazety. Cenne mogą się okazać obserwacje osób, które miały (mają) styczność z ogłaszającą się instytucją. Twój profesor z uczelni, znajomi, klienci firmy oraz jej byli albo obecni pracownicy pomogą stwierdzić, czy dopasujesz się do zespołu. Trudna rola kandydata Następnie musisz skupić się na sobie i usystematyzować wszelkie, nawet pozornie błahe informacje zawarte w życiorysie. Rekrutera może zaciekawić dowolna kwestia w historii Twojej kariery. Korzystnie jest znać na wyrywki fakty zawarte w CV, albowiem dzięki temu nie stracisz wątku podczas stresogennej konwersacji. Przy okazji trzeba będzie się przygotować do odpowiedzi na potencjalne pytania typu: Co wiesz o przedsiębiorstwie? Dlaczego odpowiedziałeś/-aś akurat na tę ofertę? Jakie są Twoje najsłabsze strony? Nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkich pomysłów działu HR, lecz po lekturze zawartości poradników rekrutacyjnych możesz wybrać jedno lub dwa sztandarowe pytania i skomponować przykładową ripostę. Rekruterzy zapytają Cię o wysokość wynagrodzenia, które chciałbyś/-abyś otrzymywać. Rozsądnie zatem będzie sprawdzić przed rozmową, jakie stawki są dostępne w danej branży. Przygotuj sobie również kilka pytań związanych z oczekiwaniami pracodawcy, funkcjonowaniem firmy albo możliwościami szkoleń - tego rodzaju zainteresowanie będzie mile widziane. Próba generalna, potem relaks Jak każdy występ, także omawiany tu etap rekrutacji powinien być poprzedzony próbami. By poczuć się pewniej i poznać swoją wartość na rynku pracy, skorzystaj z możliwości udziału w kilku rozmowach rekrutacyjnych. "Ćwiczenia na żywo" okażą się świetnym źródłem wiedzy na temat tego, czego oczekują aktualnie pracodawcy od kandydatów oraz w których branżach widoczne są szanse rozwoju. Przed właściwym spotkaniem przyda Ci się również trening z udziałem zaufanej osoby, której opowiesz o przebiegu dotychczasowego zatrudnienia, ewentualnie zainteresowaniach. Dodatkowym atutem takiej symulacji jest poznawanie mowy ciała, próba opanowania niekontrolowanych ruchów podczas stresującej rozmowy. Akcja! Pierwsze minuty spotkania są niezmiernie istotne. Liczy się pierwsze wrażenie, jakie wywrzesz na swoim przyszłym pracodawcy. Czeka Cię miła konwersacja, poczuj się zatem swobodnie. Podczas rozmowy rekruter przedstawi Ci pokrótce specyfikę firmy, dział i stanowisko, o które się ubiegasz, a potem poprosi Cię o zaprezentowanie doświadczenia. Pokrótce, ale konkretnie i szczegółowo będziesz musiał opowiedzieć o swoich kwalifikacjach. Lwia część rozmowy będzie próbą zdiagnozowania kompetencji miękkich, którymi się wcześniej pochwaliłeś. Sukces niemal medialny Aby zyskać uznanie publiczności i zdobyć wymarzoną pracę, musisz do rozmowy kwalifikacyjnej podejść jak profesjonalny dziennikarz. Przed realizacją tego programu ważne będzie wyszukanie, zgromadzenie oraz przetworzenie informacji o firmie, opracowanie scenariusza wystąpienia, dobranie kostiumu, a także trening komunikacji niewerbalnej. Gdy przygotujesz się merytorycznie, potrzebujesz już tylko uśmiechu, pewności siebie i utrzymania kontaktu wzrokowego. Powodzenia! ---- Katarzyna Stoczek, Kariera.com.pl.

Komentarze (11)

Gość 02.09.2013 Zgłoś
a lyzka na to niemozliwe
Odpowiedz
2
Gość 02.09.2013 Zgłoś
A to feler. Westchnął seler.
Odpowiedz
2
(L)egionistka xD 02.09.2013 Zgłoś
a ja zrobi(L)am dobrego (L)odzika i niepotrzebowa(L)am żadnej rozmowy :) jeszcze mi zap(L)acil(L) za to Szefuniu :)
Odpowiedz
1
Nika 02.09.2013 Zgłoś
z własnego doświadczenia (jako osoby rekrutującej pracowników) wiem, że udana rozmowa rekrutacyjna, to prawdziwe informacje w cv - jeśli piszesz, że posiadasz umiejętność obsługi arkusza kalkulacyjnego na poziomie zaawansowanym, a nie umiesz przekleić tabelki z jednego arkusza do drugiego z zachowaniem oryginalnego formatowania, to choćbyś skorzystał z tych w/w porad, to i tak polegniesz. Nie mówiąc o twojej panice w oczach, kiedy zobaczysz OpenOffica. Podobnie sprawa ma się z językami. Jeśli piszesz w aplikacji o swoich zainteresowaniach, to przynajmniej umiej o nich ciekawie opowiedzieć, a już przynajmniej o tej książce, którą ostatnio przeczytałeś, bo wychodzisz na nieczytatego nieuka, z którym nie ma o czym rozmawiać.
Odpowiedz
10
Gość 02.09.2013 Zgłoś
HAAAAAAA HAAAAAAA HAAAAAAAAAAa tyle dziennikarzy wykształciło PaństwoPolskie, że pracę znajdą od "renki"
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
LOL - ja sadzam gościa przed komputerem i kulturalnie proszę go o wykonanie prostej czynności - 99% ludzi oblewa ten badziewnie prosty nie zakrawający na żadną wiedzę z zakresu HR test...
Odpowiedz
8
Gość 02.09.2013 Zgłoś
nie potrzebujemy do pracy wyszczekanych małolatów po nie wiem jakich studiach (UJ UW czy PW itd...) potrzebujemy PRACOWNIKA, który ZECHCE pracować i BĘDZIE TO POTRAFIŁ ROBIĆ. Ostatnio zamieszczamy ogłoszenia z coraz większymi wymaganiami, bo do administracji sieci już doktora, jak nie profesora potrzeba. Inni tylko dla tytułów na uczelnie lezą, a później mogą się tym swoim dyplomem ...
Odpowiedz
6
Gość 02.09.2013 Zgłoś
zalosni pracodawcy bez komentarza
Odpowiedz
1
iskra 02.09.2013 Zgłoś
dziś potrzebujecie taniej siły roboczej - zrobisz to sam !!!!!!!!!!!!
Odpowiedz
1
Nika 02.09.2013 Zgłoś
@gość, który napisał/ła "żałośni pracodawcy" - co w tym jest żałosnego, że chcę mieć pracownika nawet bez doświadczenia, ale przynajmniej z głową do myślenia, a nie do noszenia włosów? Każdemu kandydatowi robię test ze zwykłych reakcji biurowych (kompetencje sprawdzają się same, w trakcie pracy). Jedna osoba na 10 go przeszła i to ta, która otwarcie przyznała, że nie zna żadnego języka obcego. Dodam, że w tym teście są zadania sprawdzające również znajomość języka, a mimo tego, osoba ta doskonale wybrnęła z nich. Także pozdrawiam wszystkich sfrustrowanych i narzekających - ogarnijcie się!
Odpowiedz
3
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Chętnie ogarnę twoją dziurkę, jak jesteś piękna, młoda i chętna na bunga bunga ;P
Odpowiedz
0