Studenckie życie jest OK! donosystudenckie@uniface.pl

Narkotyki w żołądku i dług u gangsterów, czyli wyjazd studentów do pracy

Narkotyki w żołądku i dług u gangsterów, czyli wyjazd studentów do pracy

Dwaj naganiacze z siatki przemytników narkotyków wpędzili w niezłe tarapaty polskich studentów. Teraz zostali oskarżeni o werbowanie kurierów do przemytu kokainy. Czy to koniec koszmaru?

Czwórka studentów szukała za granicą pracy. Na jednym z kempingów poznali wspomnianych przestępców. Byli to rodacy mieszkający na stałe w Hiszpanii. Zaproponowali chłopakom szybki zarobek. Żacy mieli przemycić marihuanę z Holandii do Hiszpanii.

Ci zgodzili się na ten interes. Ich nowi znajomi przygotowali im w samochodzie nawet skrytkę, lecz wtedy studenci zreflektowali się i odmówili kursu.

Wtedy zaczął się koszmar. Naganiacze naliczyli studentom 1000 euro kary, a ci oddali posłusznie wszystkie pieniądze, które posiadali. To jednak nie wystarczyło na zapłatę kary. Brakującą kwotę musieli więc odpracować.

W tym momencie dwóch chłopaków wyjechało z Holandii. Pozostała dwójka została, bo bała się odpowiedzialności. Naganiacze skontaktowali jednego ze studentów z hiszpańskimi gangsterami. Oni kazali mu przywieźć dwa kilogramy kokainy z Chile. Chłopak zadanie wykonał. Jednak to nie był koniec jego kłopotów.

Hiszpańska mafia oskarżyła go o kradzież narkotyków. Kazali mu zwrócić 90 tys. euro. Na szczęście udało mu się uciec i wrócić do Polski. Po powrocie o wszystkim opowiedział śledczym. Jego kolega został zatrzymany na amsterdamskim lotnisku Schiphol. Wraz ze znajomą próbowali w żołądkach przemycić półtora kilograma amfetaminy do Japonii...

Źródło: http://tvp.info/

Komentarze (4)

Gość 06.07.2016 Zgłoś
`set|set&set`
Odpowiedz
0
Gość 06.07.2016 Zgłoś
)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Odpowiedz
0
Gość 06.07.2016 Zgłoś
(select convert(int,CHAR(65)))
Odpowiedz
0
Gość 06.07.2016 Zgłoś
unexisting/../../../../../../../../../../windows/win.ini.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\.\
Odpowiedz
0