Studenckie życie jest OK! donosystudenckie@uniface.pl

Juwenalia - publiczne pijaństwo czy pełna kultura?

Juwenalia - publiczne pijaństwo czy pełna kultura?
Rozpoczęło się studenckie święto. W niektórych miastach akademickich juwenalia już trwają, w innych niebawem się rozpoczną. Czasem żacy odbiorą klucze do bram miasta, by tradycji stało się zadość. Ale nie o klucze podczas juwenaliów chodzi, tylko o dobrą zabawę. Koniecznie z alkoholem. Bez pijaństwa (często publicznego) świętować się bowiem nie da. Bo i po co? Bachanalia, Feliniada, Kortowiada, Piastonalia, Technikalia, czy Ursynalia - nazwy studenckiego święta w wielu miejscach zostały zmodyfikowane w związku z miejscem, lub nazwą uczelni. Co roku w wielu miastach dochodzi do pijackich ekscesów upojonych alkoholem studentów i co roku żacy obiecują poprawę. Ci, którzy mieszkają w pobliżu akademików wiedzą, że studenci nie są potulnymi sąsiadami. A juwenalia to dla sąsiadów domów studenckich coroczna apokalipsa. "Drodzy studenci - bawcie się ile chcecie - osiągajcie najwyższe stany upodlenia - ale błagam róbcie to w miejscach gdzie inni nie będą musieli znosić tego razem z wami... Bloki mieszkalne to nie akademiki, uszanujcie ludzi którzy w nich mieszkają i na co dzień macie z nimi święty spokój" - tymi słowami skomentował ubiegłoroczną Kortowiadę (Juwenalia Olsztyńskie) Johnes. "Nigdy więcej juwenaliów w Olsztynie, picie piwa w miejscach publicznych, dewastacja mienia, chamstwo, najgorsze słownictwo, ćpanie, orgie, demoralizacja młodych itp. bydło, bydło, bydło, a to nasza przyszła inteligencja-uchowaj panie.." - wtóruje mu internauta mix. "Rzeczywiście piękny korowód przeszedł ulicami, co drugi z browarem w łapie a wszyscy nachlani. Małe dzieci na to patrzą i potem mamy tego skutek. Pijaństwo, złodziejstwo i bezrobocie. Tfu! z tą Kortowiadą" - konstatuje gość. Juwenalia w stolicy Warmii i Mazur nie są wyjątkowe. W podobnym tonie komentują studenckie święto mieszkańcy innych miast. "To była dzicz, chamstwo, pijaństwo, to było zezwierzęcenie ludzi w przyszłości wykształconych od których oczekujemy zachowania na przyzwoitym poziomie" - pisze o juwenaliach podkarpackich Rzeszowiak. "Nie jeden, nie dwa - trzy dni! Tyle trwa zabawa dla studentów SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie). Dla mieszkańców Ursynowa to trzy dni gehenny. Kilkanaście godzin wycia, dudnienia i łomotu non-stop do późnej nocy i rozchodzący się, wrzeszczący pijani studenci. Zamknięte okna o wysokim poziomie wytłumienia nie pomagają na hałas" - pisał w maju ub. roku czytelnik "Gazety" Jan Szczepański. "Pechowi" sąsiedzi studenckich imprez swoje, a studenci swoje. Żacy bronią się, że juwenalia są tylko raz w roku i mają prawo (i pewnie obowiązek) popić sobie podczas juwenaliów. "Może i to prostackie, ale każdy student ma prawo sobie wypić podczas swojego święta, które się zdarza tylko raz w roku" - komentuje Bardzo zadowolony. "Choć sama lata temu skończyłam studia, nie przeszkadzają mi głośne imprezy, również te studenckie. To się chyba wynosi z domu. Bądźmy tolerancyjni, proszę" - apeluje na jednym z forów użytkowniczka ula. I wszystko wskazuje na to, że w ciągu najbliższych lat nic się nie zmieni - żacy będą podczas juwenaliów spożywać alkohol w ilościach hurtowych, a nie studiujący mieszkańcy miast akademickich będą na nich wieszać psy. Ze strony adeptów uczelni często padają też argumenty, że juwenalia krytykują ci, którzy sami za młodych lat ostro imprezowali. I trudno się z tymi argumentami nie zgodzić - niech ten, kto podczas studiów żył w abstynencji, pierwszy rzuci kamień. Pewnie, że towarzystwo rozanielonych żaków bywa irytujące i sąsiadom miejsc, w których odbywają się studenckie imprezy, nie jest w trakcie juwenaliów łatwo. Ale przecież można uzbroić się w cierpliwość i przymknąć oko na uczelniane harce. Przynajmniej przez kilka dni. A studenci? Studenci powinni trzymać swoje poalkoholowe emocje na wodzy i nie zatruwać innym życia. Zgoda, że nie wszyscy akademicy wspierają podczas juwenaliów przemysł monopolowy. Ale większość żaków sobie nie żałuje, o czym świadczą choćby tysiące komentarzy.

Komentarze (96)

Newmac 02.09.2013 Zgłoś
Na wielu uczelniach już póżne popołudnie dnia codziennego jest porą gdy studenci chodzą pijani a w nocy demolują w mniejszym i większym stopniu infrastrukturę uczelni lub okolicznych osiedli, tak naprawdę uczelnie nie egzekwują zakazu spożywania alkocholu na terenie uczelni, a wychowawcza rola szkoły w tym przypadku to mit, bowiem przyjmuje się że człowiek po maturze to człowiek dojrzały. Moim zdaniem porządkiem w godzinach nocnych na kampusach powinna zajmować się Policja nie zależnie od władz uczelni, bowiem to My podatnicy płacimy za szkody spowodowane przez ten niedokształcony element, a często szkody przekraczają granice przyzwoitości, lepiej więc przeznaczyć te pieniądze na etaty dla Policji.
Odpowiedz
11
Gość 02.09.2013 Zgłoś
studenci którzy sami pracują na opłaty za płatne studia są bardziej rozgarnięci niż dzieci które dostają kasę od rodziców i zamiast uczyć się życia w pracy marnują czas na picie itp. "studenckie życie" polegające na zabijaniu czasu.
Odpowiedz
19
Gość 02.09.2013 Zgłoś
studenci którzy sami pracują na opłaty za płatne studia są bardziej rozgarnięci niż dzieci które dostają kasę od rodziców i zamiast uczyć się życia w pracy marnują czas na picie itp. "studenckie życie" polegające na zabijaniu czasu.
Odpowiedz
4
Gość 02.09.2013 Zgłoś
a wegetarianizm ratuje życie przed alkoholizmem! życie bez alkoholu jest pięknie trzeba tylko nie jeść mięsa powoduje ochotę na alkohol uciekanie od życia i zagłuszanie wyrzutów sumienia z powodu zjadania zwierząt alkohol =zepsute gnijące ziarna= zepsute gnijące życie czyny społeczeństwo cywilizacja wojny przestępstwa zbrodnie wypadki choroby im więcej mięsa w diecie tym większe spożycie alkoholu =przykład= Aborygeni Eskimosi Indianie Polacy Rosjanie... ciężkostrawne mięso wymaga spalenia z udziałem alkoholu dlatego mięsożercom poleca się np wino jako receptę na nadmiar cholesterolu jeśli nie odzywasz się tłusto alkohol przestaje być potrzebny do trawienia i dezynfekcji czemu wegetarianie nie piją alkoholu? to mięso powoduje ochotę na alkohol uciekanie od życia zagłuszanie wyrzutów sumienia z powodu zjadania zwierząt zepsute produkty nie nadają się do spożycia:) Np. piwo bywa z dodatkiem podpuszki (enzym cielęcy przyśpieszający dojrzewanie) wino klarowane a tytoń konserwowany żelat
Odpowiedz
1
andrzej 02.09.2013 Zgłoś
dawniej studiowało kilka % populacji, teraz chyba połowa. Gwałtowna ewolucja intelektualna? NIE. % ludzi zdolnych intelektualnie do studiów wyższych jest niezmienny i wynosi kilkanaście procent. Reszta to warcholstwo. Sam niedawno skończyłem studia, ale widzę co się dzieje dookoła mnie. Zakłócania innym ciszy NIC nie usprawiedliwia. "MUSI" się wyszumieć? W takim razie gwałciciel też jest niewinny, bo MUSI gwałcić. Jak się musisz wyszumieć, jeden z drugim, to wsadź sobie pustą pałę do betoniarki. A autorowi (autorce) artykułu życzę żeby musiał czuwać przy łożu śmierci bliskiej osoby, kiedy za oknem będą sobie świętować. "przecież można uzbroić się w cierpliwość i przymknąć oko na uczelniane harce. Przynajmniej przez kilka dni."
Odpowiedz
10
Gość 02.09.2013 Zgłoś
student twoj wrog! lol
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Bo student schamiał, i niestety Juwenalia zamiast stać się miejscem gdzie pokazuje się kulturę studencką, jest zwykłą popijawą.
Odpowiedz
4
pracujacy 02.09.2013 Zgłoś
jestem byłym studentem, acz w imprezy "otwarte" wchodzą tzw. obszczy-mury w efekcie gania za nimi ochrona... co z tego? w słowa obelżywe ubierają szukając zaczepki. Jeśli ktoś normalny jest, będąc studentem, dlaczego ma sobie zniszczyć życie głupim epizodem?
Odpowiedz
1
123 02.09.2013 Zgłoś
dlaczego te studentki na zdjeciu sa trzezwe?
Odpowiedz
14
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Zapraszamy wszystkich chętnych na zakupy do Arcathis . pl !!! Zapraszamy również sklepy i firmy :) w w w . a r c a t h i s . p l
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Juwenalia w mojej miejscowości = 2 wypadki w jedną noc (jeden gość lądował w rzece) obaj kierujący po 2 promile alkoholu we krwi.
Odpowiedz
0
ag 02.09.2013 Zgłoś
Są różni studenci. W krakowie dewastacji dopuszczaja sie glownie dresiarze oraz studenci prywatnych. To ze juwenalia sa swietem studentow to nie oznacza ze biora w nich udzial tylko studenci !
Odpowiedz
19
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Kto nie był buntownikiem za młodu ten będzie świnią na starość. — Józef Piłsudski
Odpowiedz
2
arturo 02.09.2013 Zgłoś
W naszej kulturze głęboko zakorzeniło się picie alkoholu więc nie rozumiem w ogóle tematu "Juwenalia - publiczne pijaństwo czy pełna kultura?"
Odpowiedz
1
Gość 02.09.2013 Zgłoś
ZOBACZ CO MOŻESZ KUPIĆ DZIŚ W ATRAKCYJNYCH CENACH www.za20zl.pl www.za30zl.pl www.za40zl.pl www.za50zl.pl www.za60zl.pl www.za80zl.pl www.za100zl.pl NIE CZEKAJ. SPRAWDŹ JUŻ TERAZ!~!!
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
zapomniał wół jak cielęciem bym! lepiej za młodu się wyszaleć niż jako rodzic
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
bo to nie studentki a na powaznie to wczesniejsze pokolenia nauczyly mlodych milosci do alkoholu teraz tego macie efekty starzy idioci
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
niestety studenci zeszli na dno niżej niz powinni!!! :(
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
jasne... wszyscy w Polsce mogą się napić tylko nie studenci. Ja rozumiem że studenci seminariów duchownych powinni dawać przykład i nie chlać. Ale normalny student to normalny Polak. Lubi wypić.
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
jakbyście się tyle uczyli, to też byście chcieli w swoje święto odreagować:P
Odpowiedz
0
Poprzednia 1 2 ... 5