Studenckie życie jest OK! donosystudenckie@uniface.pl

Co Was wkurza na studiach?

Co Was wkurza na studiach?
Panie z dziekanatu, USOS, upierdliwi wykładowcy a może nudne wykłady? Co Was wkurza na studiach? Zadaliśmy to pytanie na naszej stronie na Facebooku. Genialnie, że nie baliście się na nie odpowiedzieć wprost. Filozoficzne koncepcje człowieka, podejście niektórych wykładowców, za dużo bezsensownego pie*dolenia głupot na wykładach i za mało picia, beznadziejnie przedmioty, często na ch.. potrzebne w praktyce, a za mało tych specjalistycznych - to tylko niektóre z Waszych odpowiedzi. Kultowe "baby z dziekanatu" są zmorą większości studentów. I najgorsze jest to, że nie da się z nimi wygrać. Te panie uważają, że studenci są dla nich, a nie odwrotnie. Zresztą wykładowcy myślą dokładnie tak samo. Dla większości z nich liczy się tylko kasa. Nie generalizujemy - stwierdzamy fakty. Sami o tym napisaliście. Wielu z Was narzeka na pieniądze, a właściwie na ich brak. Uwierzcie nam, Kochani, że z kasą zawsze są problemy. I zaczynają się dopiero po studiach! Co jeszcze wkurza Was na studiach? Co chcielibyście poprawić, co zmienić?

Komentarze (11)

Gość 02.09.2013 Zgłoś
Wkurza mnie dosłownie wszystko, to, że wykłady to strata czasu, że każda przerwa trwa aż 30 minut, można paść z nudów, że czas na studiach niesamowicie się dłuży, chciałoby się je w końcu skończyć, a tu jeszcze 1,5 roku do licencjatu :/ Wkurza mnie to, że i tak potem pracy nie dostanę, a na studiach jestem tylko z powodu rodziców. I tak będę zajmować się czymś innym. Wkurzają mnie ludzie, mega zarozumiali, co to nie ja, ile to ja mam kasy, jakie to ja mam modne ciuchy, itp. Ostatnio zostałam ostro skrytykowana za kurtkę z poprzedniego sezonu, super ;| Do nauczycieli nic nie mam, najczęściej są bardzo w porządku i starają się nam pomóc jak najbardziej. Ale co mnie najbardziej dobija, podsumowując, to: inni studenci, nuda i strata czasu.
Odpowiedz
0
02.09.2013 Zgłoś
faworyzowanie studentów stacjonarnych w opozycji do studentów niestacjonarnych, którzy mimo iż płacą krocie za naukę są traktowani jak studenci gorszej kategorii.
Odpowiedz
0
02.09.2013 Zgłoś
5 rok, praca magisterska do napisania, a tu wykłady od rana do nocy... w dodatku średnio w temacie obranego kierunku... =/
Odpowiedz
0
02.09.2013 Zgłoś
Faworyzowanie studentów dziennych? A zastanowiłaś się czemu? Bo dzienni musieli się postarać o dostanie się się na studia, a nie jak zaoczni co se zapłacili i tyle.
Odpowiedz
0
02.09.2013 Zgłoś
w Łodzi, na tamtejszej politechnice jeszcze nie poznałem inteligentnego zaocznego... ale to pewnie żaden powód by "faworyzować" stacjonarnych ;-D
Odpowiedz
0
02.09.2013 Zgłoś
w Łodzi, na tamtejszej politechnice jeszcze nie poznałem inteligentnego zaocznego... ale to pewnie żaden powód by "faworyzować" stacjonarnych ;-D a panie w dziekanacie wydziały FTiMS już wielu osobom pomogły. Nawet tym, którzy zdobyli ułamek potrzebnych do przejścia na następny semestr podpisów w indeksie, więc nie generalizujcie, że są takie złe. Najwyżej możecie punktować dziekanaty, w których jest "nieludzko".
Odpowiedz
0
02.09.2013 Zgłoś
Studenci studiów zaocznych, są faktycznie mniej "szanowani" i nikt nie bierze tego pod uwagę, że ktoś musi pracować... A co dziennych już tak nie mówmy, że trzeba nie wiadomo co zrobić bo dostać sie na Politechnikę Wrocławską ze średnią 3,8 matura 50% około to wcale nie wiele... mam takich znajomych co z takimi wynikami się dostali, ale tu nie chodzi o dzienne czy zaoczne studia... Ludzie miejcie do siebie szacunek! Zresztą nie każdy musi być geniuszem, ale przydał by się każdemu ciągły "rozwój"... A mnie w mojej szkole wkurza to, że jest styczeń już i dopiero mogę ostać indeks bo co idę do biblioteki nauczycielskiej to muszę przepisywać, kserować... Już normalnie książki do rąk nie można wsiąść i człowiek w tej stercie papierów się później gubi... :/ Po 2 ja nie wiem co to życie studenckie nie mam mnie na jednym wykładzie i już jestem w plecy .... a niby nie sprawdzają obecności i nie biorą tego pod uwagę...
Odpowiedz
0
02.09.2013 Zgłoś
zaoczne nie znaczą jesteś głupszy, dzienne nie znaczą jesteś mądrzejszy... Sytuacje życiowe w jakich się znajdujemy są różne... Ludzie powinni po prostu się szanować! Ciekawe czy człowiek z dziennych ogarnął by ważne stanowisko pracy i szkole lub rodzinę pełną i szkołę... A niektórzy nie potrafili by porzucić pracy dla dziennych studiów... Ahhh po prostu tu nie ma co mówić o IQ dziennych czy zaocznych... A co z dostaniem się na studia dzienne to już bym nie mówiła, że trzeba być geniuszem bo uważam, że średnia 3,8 i matura na 50% to nie rewelacja ja znam takie osoby z takimi wynikami na dziennych na polibudzie Wrocławskiej...
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
to ze prawie codziennie musze byc w szpitalu polozonym na drugim koncu miasta na godz 7.00 ;/
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
na 5 różnych kursach uczyłem się tego samego - nie ma całościowego planu
Odpowiedz
0
OD 18 LAT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.09.2013 Zgłoś
http://showup.tv/pp/misiuniaa od 18 lat!!! zobaczcie to koniecznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz
0