Studenckie życie jest OK! donosystudenckie@uniface.pl

Absolwenci łatwiej znajdą pracę

Absolwenci łatwiej znajdą pracę
Koniec blokowania zawodów przez organizacje branżowe. "Rzeczpospolita" dotarła do rządowych planów deregulacyjnych, o których wspominał w exposé Donald Tusk. Wynika z nich, że połowa regulowanych zawodów zostanie otwarta. Dzięki zmianom powstaną tysiące nowych miejsc pracy. Ale to jeszcze nie wszystko - zwiększy się konkurencyjność i zniknie wiele absurdów - wylicza dziennik. Dziś w Polsce jest aż 380 zawodów regulowanych - najwięcej w Unii Europejskiej. Po wdrożeniu zmian ich liczba zmaleje do 220. Nietrudno wyliczyć, że do 160 zawodów dostęp zostanie otwarty. Co jeszcze się zmieni? Po ukończeniu studiów świeżo upieczeni absolwenci będą zdawać egzamin państwowy, który otworzy im drzwi do wykonywania zawodów regulowanych. To dobra wiadomość m.in. dla urbanistów, architektów czy inżynierów. Przedstawiciele 70 zawodów nie będą musieli zdawać żadnego egzaminu. Wystarczy, że spełnią określone wymogi formalne. "Jeśli uczelnie zapewnią wysoką jakość kształcenia, pozwolą zdobyć umiejętności praktyczne, to pomysł można śmiało realizować" - mówi "Rzeczpospolitej" Grzegorz Maj ze Stowarzyszenia Fair Play. Teraz pozostaje tylko czekać na utyskiwania przedstawicieli branż, które dziś jeszcze blokują dostępu do wielu zawodów. Zaraz podniosą larum, że egzamin państwowy pogorszy jakość usług, że to psucie zawodów, że wszystko powinno zostać po staremu. Miejmy nadzieję, że rząd słowa dotrzyma i deregulacja zostanie przeprowadzona szybko i sprawnie. Z korzyścią dla studentów i absolwentów.
Źródło: http://www.rp.pl/artykul/680647,761226-Absolwenci-beda-mieli...

Komentarze (40)

Gość 02.09.2013 Zgłoś
na zachodzie uczy się myślenia nie kucia na pamięć więc bezrobotni niewolnicy pracują na budowach,przy sprzątaniu,myciu talerzy na zachodzie Europy z bezwartościowym dyplomem w kieszeni
Odpowiedz
6
Gość 02.09.2013 Zgłoś
A najlepsze na świecie są szkoły prywatne a nie darmowe państwowe siedlisko patologii biednych/niezaradnych z marginesu społecznego których nie stać na opłaty za szkołę/uczelnię:)
Odpowiedz
1
Gość 02.09.2013 Zgłoś
studenci którzy sami pracują na opłaty za płatne studia są bardziej rozgarnięci niż dzieci które dostają kasę od rodziców i zamiast uczyć się życia w pracy marnują czas na picie itp. "studenckie życie" polegające na zabijaniu czasu.
Odpowiedz
2
Gość 02.09.2013 Zgłoś
No i gdzie te studenckie lewactwo i frajerstwo, zwolennicy pedała Jarka, którzy tak pluli całe 4 lata na rząd Donalda Tuska? Ahahaha!
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Obejrzymy wykłady w Edusacie będzie lepiej
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Jak ty byłbyś biedną patologia tez chciałbys się kształcić. Łatwo się mądrzyć jak się ma bogatego tatusia, który wszystko załatwi.
Odpowiedz
16
Gość 02.09.2013 Zgłoś
"Jak ty byłbyś biedną patologia tez chciałbys się kształcić. Łatwo się mądrzyć jak się ma bogatego tatusia, który wszystko załatwi. " Olej tamtego gościa z góry, to już któryś z kolei komentarz tego typu, który wszędzie widzę przekopiowany. Trollodebilomąciciel, który pewnie skończył szkołę zaoczną za 20zł/semestr i się wymądrza.
Odpowiedz
2
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Super proponuje żeby osoba która to wymyśliła wybrała się do absolwenta medycyny bez doświadczenia od razu na operacje na otwartym mózgu. Bez praktyki potwierdzonej dokumentami i zdaniu egzaminu będziemy mieli więcej nieudaczników którzy nic nie umieją a do egzaminu wykuli wszystko na blachę i teraz będą budować drogi, projektować wieżowce, operować dzieci i bronić nas przed sądem więc będziemy zdrowi i bezpieczni. Proponuje jeszcze do służb specjalnych brać ludzi po zawodówce bez przeszkolenia. SUPER POMYSŁ
Odpowiedz
3
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Znów jakaś "pismacka tania sensacja". W Polsce problem jest w tym, że większość uczelni, w szczególności prywatnych studentów traktuje jak motłoch z supermarketu, oby jak najtaniej upchnąć coś na promocji. Także sami studenci nie są zainteresowani zdobyciem wiedzy, zależy im tylko na tym aby zapłacić i dostać dyplom.
Odpowiedz
3
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Nie wyobrażam sobie inzyniera budownictwa który od razu po studiach dostanie uprawnienia- To nie przejdzie
Odpowiedz
6
Gość 02.09.2013 Zgłoś
i bardzo dobrze. skończą się te durne średniowieczne kartele. klient zdecyduje, komu zapłaci. i tyle. a nie jakiś zakichany majster
Odpowiedz
1
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Wielu ludzi młodych nie ma pracy mimo ukończonych super studiów. Liczą się znajomości i kasa. Ja sobie świetnie radzę, spełniam swoje marzenia i innym też w tym pomagam. A jak? Pracuję sobie w domu 4-5 godz dziennie , mam czas dla rodziny i swoje hobby, przy tym zarabiam świetne pieniążki. Zmień coś i zacznij pracować na własny rachunek! Bądź sam sobie szefem Polecam pracazdomu.com.pl
Odpowiedz
1
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Dobry krok. Ja osobiście jestem po geotechnice i nie mam wujka geologa w rodzinie. Nie mam tez zamiaru pracować przez rok za darmo jak moi koledzy żeby dostać uprawnienia dozoru i móc wiercić otwory za 1900 zł brutto miesięcznie. Myślę, ze takimi zawodami tez ktoś powinien się zająć!!!
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
po pierwsze nie każdy może uczyć się i pracować, a po drugie uczelnie prywatne są lepsze od publicznych? hahahahhahahhahahahahhhaa to właśnie na publicznych musisz wykazać się wynikami i ci biedni studenci co nie mają pieniędzy nie kupują sobie wykształcenia tylko je sami zdobywają!!! żeby się dostać do większości prywatnych uczelni możesz być debilem tylko liczy się kolejność zgłoszeń i co miesięczna kasa, a na państwowych uczelniach patrzą na wyniki
Odpowiedz
1
Gość 02.09.2013 Zgłoś
A kurat wyjeżdżam i zostawiam cały ten bałagan niech się lasuje.
Odpowiedz
1
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Gość który napisał 2 post to IDIOTA. Są studenci którzy uczą się stacjonarnie a zarazem dorabiają sobie.
Odpowiedz
1
Gość 02.09.2013 Zgłoś
" studenci którzy sami pracują na opłaty za płatne studia są bardziej rozgarnięci niż dzieci które dostają kasę od rodziców i zamiast uczyć się życia w pracy marnują czas na picie itp. "studenckie życie" polegające na zabijaniu czasu." nie wszyscy studenci są tacy, więc proszę nie szufladkuj nas. ja np jestem studentką która wie czego chce i po co chodzi na studia, nie biorę kasy od rodziców na studenckie życie, ba nawet go nie prowadzę, bo nie mam na to czasu. chodzę na wszystkie wykłady, wszystkie labki i ćw...potem praca(jezeli jest na nią jeszcze czas) nie jestem żadnym kujonem,ani też żadną imprezowiczką tylko zwykłym człowiekiem który ma nadzieje ze ukończenie tych studiów pomoże mu w życiu...
Odpowiedz
1
Gość 02.09.2013 Zgłoś
kiedyś wystarczyło skończyć Technikum Budowlane i mogłeś starać się o uprawnienia
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
Powiem wam tylko jedno!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wpierw do pracy i zdobyć staż a potem na studia lub w trakcie roboty np. zaocznie. Bo jak by nie była pracodawca patrzy na to gdzie i ile pracowałeś a nie jakie studia kończyłeś, choć nie do końca ale to w skrajnych przypadkach. Good Loock ;P
Odpowiedz
0
Gość 02.09.2013 Zgłoś
lepiej zablokować np. adwokatów, klika-wiadomo, co to pociąga za sobą, sprawy po 3 lata w zwyż i to nie wyrok, ach Polska
Odpowiedz
0
Poprzednia 1 2